Na grupie Ula Stępniak – tajemnice słodkiego biznesu pojawiła się ankieta z możliwością dodania odpowiedzi wg Waszych sugestii.

Pytanie brzmiało:

Z jakich form promocji korzystasz?

A oto wyniki ankiety:
– reklamy na FB i IG – 96 osób 
– poczta pantoflowa – 95 osób
– ulotki – 13 osób
– blogi/portale ślubne – 6 osób
– www + pozycjonowanie – 4 osoby
– AdWords – 4 osoby
– reklama w lokalnych gazetach – 3 osoby

Wyniki ankiety bardzo mnie zaskoczyły, chociaż jak później się okazało duża część osób, która zaznaczyła pierwszą odpowiedź czyli reklamę na Facebooku i Instagramie miała na myśli prowadzenie fanpage i konta na Instagramie a nie płatne formy reklamy. Mimo wszystko, chętniej wydajemy pieniądze na reklamę na Facebook i Instagramie, niż inwestujemy je w stronę www i jej pozycjonowanie.

Facebook umożliwia nam szybkie i jakby na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, bezbolesne dotarcie do szerokiego grona osób. Problem polega na tym, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że „klikalność” nie przekłada się na realnego klienta, który zamówi u nas tort. Zainwestujemy pieniądze w promowanie posta, zyskamy kilkaset lajków i.. nic. Fajnie wygląda zdjęcie z tyloma polubieniami ale dla nas nie ma to realnej korzyści.

Kolejny punkt to poczta pantoflowa. Bezdyskusyjnie klient z polecenia to najlepszy z możliwych klientów. Wie czego może się spodziewać, nierzadko zna już smak naszych wypieków i jeśli zdecydował się na kontakt z nami, to prawdopodobnie zna już nasze ceny i słyszał o nas same pochlebne słowa. Ideał!

Aby nasi klienci chętnie o nas opowiadali warto ich o to poprosić. Kiedy moi klienci odbierają zamówienia na koniec spotkania proszę ich albo o wystawienie opinii na Facebooku lub Google’u albo o polecenie. Nie zasypuję ich prośbami o wszystko, wybieram albo jedno albo drugie. Na początku działalności często prosiłam o wystawienie opinii, ponieważ zależało mi na tym, żeby Google wysoko pokazywał moją firmę.

Z czasem bardziej zależało mi na poleceniach, dlatego mówiłam: „Proszę opowiedzieć o nas swoim najbliższym. Dopiero zaczynamy i bardzo nam zależy, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się, że tu jesteśmy”. Działało! Do pracowni zaglądało coraz więcej osób z polecenia.

I na koniec: zawsze pytaj nowych klientów jak na Ciebie trafili, skąd się o Tobie dowiedzieli. Dzięki temu będziesz wiedziała co działa. Wystarczy podczas odbioru zamówienia zapytać skąd się pani o mnie dowiedziała. Odpowiedzi mogą Cię zaskoczyć ale też dadzą Ci realną odpowiedź gdzie i w co warto inwestować pieniądze, żeby pozyskać klientów.

W swoim ebooku cały dział poświeciłam na opisanie w jaki sposób pozyskać klienta idealnego.

Jeśli przeczytałaś cały tekst, to znaczy, że temat pozyskiwania klientów mocno Cię interesuje więc na hasło – klient – otrzymasz ode mnie 25% rabatu na ebooka, którego znajdziesz TUTAJ (wpisz kod – klient – podczas zamówienia, a cena spadnie o 25%).