Zero sentymentów

Prowadzenie Firmy

W swoim biznesie w przeciągu 10 lat popełniłam mnóstwo błędów i wpadek, zaliczyłam kilka poważnych kryzysów i wyciągnęłam cały wór wniosków i dobrych nawyków. Dzięki tym doświadczeniom napisałam ebooka, który pozwoli Tobie nie popełnić tych samych wpadek. 

Ale, żeby nie było, że przez całą dekadę podejmowałam same złe decyzje i zaliczałam same wpadki – co to, to nie. 

Prowadzenie własnego biznesu opiera się na podejmowaniu decyzji. Tych bardzo małych, wręcz mikroskopijnych, których jest ogrom każdego dnia, po te naprawdę duże, które wymagają głębokiej analizy, przeliczenia wszystkiego kilka albo kilkanaście razy i zastanowienia się co dalej i w którą stronę pójść. 
Decyzji, które zaważają na całym biznesie. Nie tylko w tym momencie ale i za rok i za 5 lat. 

Taką pierwszą “dużą” decyzję podjęłam po ok. 2 latach prowadzenia swojej firmy. 

Mój pierwszy lokal był bardzo mały i miał odrobinę ponad 25 metrów kwadratowych. Tycia, mała pracownia, w której świetnie się odnajdywałam, w której było mnóstwo pięknych gadżetów (kocham gadżety!) i w której urządzenie zainwestowałam oszczędności swojej rodziny. 

Jednak po tych 2 latach prowadzenia firmy okazało się, że 25 metrów to zdecydowanie za mało, żeby obsługiwać duże firmy, robić coraz więcej tortów i myśleć o dalszym rozwoju marki. 
Trzeba było podjąć męską decyzję. Zostaję w tym miejscu albo szukam nowego. 

Żeby nakreślić Ci jak trudną decyzję musiałam podjąć, powiem Ci jakim typem człowieka jestem… Otóż masz do czynienia z osobą, która zbiera bilety wstępów z miejsc, które odwiedza, koncertów etc., gromadzi muszelki znalezione na plaży i nadal przechowuje kosmyki włosów swoich dzieci. Jestem bardzo sentymentalna i żyję wspomnieniami. Nie lubię się przeprowadzać i nie cierpię kiedy zmienia się moje otoczenie. Po prostu. 

Do swojej pierwszej pracowni również miałam ogromny sentyment. Pokochałam to miejsce i dlatego podjęcie decyzji “co dalej” było trudne. 

Nie zastanawiałam się jednak całymi tygodniami. Dość szybko stwierdziłam, że jeżeli chcę się rozwijać, to tylko większy lokal da mi taką możliwość. 

W sumie, w ciągu tych 10 lat, zmieniałam lokalizację 4 krotnie 🙂 
Za każdym razem, kiedy coś się dzieje, kiedy staję przed wyborem, nie podejmuję decyzji kierując się sentymentem do miejsca, tylko wybieram to, co jest najlepsze dla mnie i mojej firmy.

Bo w biznesie – nie ma sentymentów. 

0 komentarzy

Autorka Bloga: Ula Stępniak

Bazując przez lata tylko na jednym produkcie, zbudowałam firmę, która generuje co roku setki tysięcy złotych przychodu. Współpracuję z największymi firmami w kraju: CD Project, Chanel, Skanska, Pandora.
Od lat pracuję nad swoim rozwojem w zakresie marketingu i pomagam innym kobietom wdrożyć go w życie, aby ich słodki talent zaowocował zyskownym biznesem.

Ostatnie wpisy

O jakie punkty chodzi w HACCP?

A ja dziś opowiem PUNKTACH. Zrobię to prosto – tak zwyczajnie, po polsku. To ważne, bo ich znalezienie, zrozumienie i kontrolowanie to podstawa sukcesu w bezpieczeństwie żywności. Dlaczego punkty, pomyślisz? Co to znowu za punkty? Kogoś oceniamy? Jakiś konkurs może,...

Jak można wykorzystać aerograf przy dekoracji tortów?

Aerografia to technika, która od lat zdobywa coraz większą popularność w dekorowaniu tortów i nie tylko. Dzięki temu narzędziu można osiągnąć niesamowite efekty, które dodadzą niebanalnego charakteru wypiekom.  Aerograf...