fbpx

Kilka razy skreślałam słowo torty w tytule tego wpisu i zastępowałam je innymi: Czy da się zarobić na – rękodziele, manufakturze, słodkim biznesie.. Jednak za każdym razem miałam w głowie pytanie często wygłaszane przez moją teściową, która powtarzała jak mantrę: czy Ty, dziecko, coś na tych tortach zarobisz? I tak oto dzięki teściowej mamy chwytliwy tytuł wpisu 🙂

Nie będę skupiała się tylko na tortach. Patrzę dużo szerzej na nasze słodkie podwórko i wiem, że jest na nim miejsce dla osób, które pieką niesamowite ciasta, pierniki, robią cudowne candy bary, prowadzą fantastyczne kawiarnie i cukiernie.

Najczęściej historia zaczyna się tak: “Przygodę z tortami zaczęłam dzięki moim dzieciom… One wysoko stawiały poprzeczkę :)”

“Torty robię od jakiegoś czasu. Zaczęło się od przypadkowego tortu na rocznicę ślubu dla dziadków. Do ideału jeszcze daleka droga, ale postanowiłam spełnić swoje marzenie i od września mam swoją pracownię.”

“Uwielbiam piec i dekorować torty i inne słodkości. Zaczęło się od tortu na roczek mojego syna 🙂  Postanowiłam, że moja pasja stanie się moim zawodem.”

“Każdą imprezę rodzinną lub wśród przyjaciół zdobi mój tort. Każdy kolejny tort wygląda coraz lepiej. Jestem samoukiem i mam apetyt na lepszy warsztat i więcej klientów.”

Te cytaty pochodzą z grupy Słodkiego Klubu. Pod postem powitalnym pojawiło się ponad 200 komentarzy i wszystkie w bardzo podobnym stylu. Bo najczęściej od tego zaczyna się słodka przygoda. Od pierwszego tortu przygotowanego na roczek dziecka, od bezy ukręconej naprędce na przyjęcie znajomych, od chwili relaksu przy piekarniku (wiem jak to brzmi) albo zrobienia pierwszych pierniczków na prezenty dla najbliższych.

Schody zaczynają się w chwili kiedy chcemy ze swojej pasji zrobić biznes. A najlepiej taki biznes, na którym dobrze zarobimy.

Słodki początek 

Już na początku drogi mamy pod górkę. Żeby działać legalnie niezbędny jest odbiór sanepidu, badania i cała sterta papierów do ogarnięcia. Kiedy już się z tym uporamy dopadają nas ZUS-y i opłaty. Próbujemy się odnaleźć w zakamarkach social mediów i zdobywać lokalny rynek. Łatwo zdecydowanie nie jest, a rachunki same się nie zapłacą.

I tutaj wpadamy w pułapkę nr 1: zaniżamy ceny swoich produktów.
Dzieje się tak dlatego, że nie wierzymy w to, że ktoś mógłby zapłacić AŻ tyle za mały torcik. Czasami boimy się, że nie wystarczy nam na opłacenie rachunków i z premedytacją zaniżamy cenę, żeby tylko klient zdecydował się na zakup właśnie u nas.

Czasami tłumaczymy niskie ceny tym, że nie mamy pracowni tylko pracujemy w domowej kuchni więc mamy niższe wydatki.
Zaniżanie cen jest pułapką ponieważ skupiamy się na tym co tu i teraz, a nie myślimy o tym co będzie za rok czy dwa. Czy za dwa lata kiedy już będziemy mieli tłum klientów nadal będziemy zaniżali ceny, żeby tylko zachęcić kogoś do złożenia zamówienia? Za dwa lata kiedy będziemy mieli już własny lokal pojawią się też wyższe ceny, ale wtedy klienci mogą się od nas odwrócić i wybrać tańszą pracownię.

Już na samym początku powinniśmy określić:

Kim jest nasz klient 

I do kogo kierujemy naszą ofertę. Musimy dopasować ją do naszego poziomu prac i jakości produktów z jakich korzystamy podczas produkcji.

Jeżeli oszczędzasz na świeżych owocach, a masło zastępujesz margaryną, to raczej nie będziesz kierowała swojej oferty do klienta premium. I odwrotnie – jeżeli stawiasz na składniki wysokiej jakości, Twoje prace są estetyczne i na wysokim poziomie, to nie powinnaś kierować oferty do klientów masowych. 

Budowanie bazy klientów to trudny i długofalowy proces wymagający od nas zaangażowania i systematyczności. Klient się znajdzie, nawet na te najdroższe i najbardziej wyszukane produkty, trzeba tylko wiedzieć kim jest, gdzie go szukać i co mu zaoferować.

Jak dać się znaleźć?

Stworzenie strony internetowej sporo kosztuje, a na początku prowadzenia słodkiego biznesu lepiej będzie zainwestować w nową lodówkę czy mikser planetarny niż wydać pieniądze na zbudowanie strony www.

Dlatego najlepszym pomysłem jest stworzenie i promocja marki w social mediach.

Bo, nie oszukujmy się, bez promocji (i to dobrej promocji) się nie obędzie.

Tutaj najważniejsze będą:

  • Dobrej jakości zdjęcia
  • Ciekawa i atrakcyjna oferta
  • Regularność publikowania
  • Edukowanie swoich klientów

Reklamy w social mediach odgrywają dużą i znaczącą rolę. Inwestując stosunkowo niewielkie pieniądze możemy zyskać spore grono stałych (to słowo klucz) klientów.

Zyski

Zyski jesteśmy w stanie wygenerować wtedy kiedy będziemy mieli odpowiednią ofertę i skierujemy ją do klienta, do którego będzie dopasowana. Musimy zadbać o wizerunek naszej firmy w social mediach, o promocję i dobry kontakt z klientem. Zadbajmy o wysoki poziom relacji, o to, żeby klient był zadowolony, polecał nas innym i.. żeby do nas wracał. Wtedy będziemy mogli się rozwijać i dobrze zarabiać na swojej pasji.

To jest możliwe 🙂

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, to zapraszam na webinar: “Jak stworzyć dochodowy słodki biznes”. Zapisz się, zapraszam.