Jak czerpać wiedzę i inspirację z social media? (i czego nie robić)

Rozwój

Social media to w moim odczuciu idealne źródło wiedzy i inspiracji, jeśli… potrafimy z niego korzystać. Dziś chciałabym napisać parę słów o tym, jak uczynić ze swoich Facebookowych i Instagramowych follow-upów coś, co jest w stanie nas wesprzeć i dać nam dodatkowego kopa do działania.

Po co w ogóle kogoś obserwujesz?

Jak większość z nas, zapewne… nie masz czasu, prawda? Dlatego warto przyjrzeć się temu, co daje Tobie czas spędzony w social media. Może być on zarówno piękną inspiracją i kopem do działania, jak i destrukcyjnym “pożeraczem czasu”.

Zwróć uwagę na to, co daje Ci obserwowanie poszczególnych osób. Jeśli rozwija Cię to biznesowo lub mentalnie, punkt dla Ciebie. Jeśli natomiast powoduje wkurzenie i marudzenie, bo ktoś odnosi sukces i w Twoim odczuciu na niego nie zasłużył, powinna zapalić się Tobie czerwona lampka.

Jeśli dana osoba Cię irytuje, po prostu ją odlajkuj. Internet jest pełen speców od różnych umiejętności, którzy prawdopodobnie mogą mentalnie Tobie pasować i przekazać Ci tę samą wiedzę. Sama mam swój zestaw ludzi, którzy mi po prostu pasują w tematyce rozwojowo-biznesowej, ale są i tacy, których widok budzi we mnie raczej “O Boże, a ta znów to samo wałkuje?”, niż realną ocenę czyjegoś działania. Dlaczego? Bo też jestem człowiekiem i mimo nadzwyczaj pozytywnego podejścia do świata, zdarza mi się nie pałać do kogoś sympatią.

A kim jesteś, jak się uaktywniasz?

Bardzo ważne pytanie brzmi, kim jesteś, jak już zaczynasz komentować? Czy wspierasz i kibicujesz, czy raczej dajesz komuś w kość?

I teraz uwaga… Nie mam zamiaru robić lekcji netykiety, przecież ja uczę robienia biznesu z pieczenia tortów. Chciałabym jednak, aby każda z Was, której jednak zdarzyło się wbić komuś szpilkę (mniejszą lub większą), odpowiedziała sobie na pytanie: Jak Ty się po tym poczułaś?

Zwykle bywa tak, że wyrzucenie swoich frustracji na zewnątrz nie przynosi nam wcale ulgi, nie przynosi większej liczby klientów. Przynosi nam jedynie… poczucie wstydu za jakiś czas, gdy przemyślimy to, w jaki sposób się zachowałyśmy.

Dlatego też zawsze będę powtarzać – jeśli ktoś Was prosi o ocenę, wyraźcie ją szczerze, konstruktywnie i kulturalnie.

Inspiracja kontra kopiowanie

W słodkiej branży takie obserwowanie siebie nawzajem jest czymś naturalnym, bo tworzymy ten sam produkt, jednak za każdym razem z indywidualnym podejściem. I tu pojawia się pułapka, bo jeśli widzimy setki, czy tysiące lajków pod czyjąś pracą, możemy się pokusić o to, aby… zbyt mocno się nią zainspirować.

Jako osoba doświadczona w słodkiej branży przestrzegałabym przed takimi działaniami, ponieważ nigdy nie wiecie, jak dalej będzie wyglądała Wasza kariera. Zupełnie jak w amerykańskich filmach, konkurentka może stać się… np. pracodawcą. A w tym momencie pokazywanie swojego portfolio z czyimiś pomysłami raczej nie wróży nam sukcesu.

Nie oznacza to, że nie wolno nam niczego przenieść do swojego słodkiego świata. Przecież każdy na świecie czymś się inspiruje. Ja także mam swoje ulubione torciary, które z lubością obserwuję. Czasami nawet próbuję zrobić coś podobnego, jednak przenigdy nie skopiowałabym czyjegoś pomysłu. Uważam to po prostu za kradzież własności intelektualnej.

Wzrost kontra dołowanie

A teraz kilka słów dla tych, które dopiero zaczynają i być może lata świetności mają jeszcze przed sobą. Pamiętajcie – każdy z nas kiedyś zaczynał, a za sukcesem stoją przeważnie tony rozwiązanych problemów i hektolitry wylanego potu i łez.

Jeśli czyjeś działanie w social media wpędza Was w doły i zakłopotanie, po prostu odlajkujcie. Być może za jakiś czas, kiedy Wasz rozwój będzie na innym poziomie, percepcja także się zmieni.

W tym miejscu sama pochwalę się tym, kto mnie inspiruje i kogo w social media “podglądam”. Liczę na to, że i Wy podzielicie się ze mną swoimi ulubionymi profilami na social media, zarówno w kwestii tortowej, jak i rozwojowej

Słodkie inspiracje:

Urszi

Niebieskie Migdały

Cake Atelier

Jagodowo

Candy Gold

Blueberry Cakery

Inspiracje biznesowe i marketingowe:

Ola Budzyńska – Pani Swojego Czasu

Paweł Tkaczyk

Socjomaniaczka

Ola Foryś

Magda i Wojtek – robieto.pl

0 komentarzy

Autorka Bloga: Ula Stępniak

Bazując przez lata tylko na jednym produkcie, zbudowałam firmę, która generuje co roku setki tysięcy złotych przychodu. Współpracuję z największymi firmami w kraju: CD Project, Chanel, Skanska, Pandora.
Od lat pracuję nad swoim rozwojem w zakresie marketingu i pomagam innym kobietom wdrożyć go w życie, aby ich słodki talent zaowocował zyskownym biznesem.

Ostatnie wpisy

Samotność w biznesie

Moi rodzice całe życie pracowali w tzw budżetówce. 25 lat u jednego pracodawcy bo pracę trzeba szanować i się cieszyć z tego, co jest. Nieważne, że szef ciśnie i bierzesz robotę do domu nie mając za to dodatkowej zapłaty. Nieważne, że beczysz z bezsilności, a pójście...

Najczęstsze błędy podczas przygotowania bezy

Beza może być za każdym razem idealna. Ten proces może być powtarzalny, niezależnie od wilgoci panującej w pomieszczeniu. Aby tak było, poznaj garść wskazówek na dobry początek oraz dowiedz się, jakie są najczęściej popełniane błędy podczas przygotowania tego deseru....

Jak dobrze dekorować słodycze?

Ryzykujesz utratę zainteresowania w tłumie konkurencji na rynku, gdzie oferta zlewa się w morzu reklam, a przesyt zdjęć, filmów i reelsów jest nieunikniony. Dzisiaj estetyka to klucz, a dodatkowa personalizacja obiecuje pełnię...