Wczoraj zakończyła się druga edycja Słodkiej Konferencji. Tym razem online, z setkami odbiorców przed komputerami. Na wydarzenie zapisało się 2200 osób, na żywo było w porywach do 1600 osób! Emocje wciąż we mnie buzują i będąc jeszcze na adrenalinie podsumuję to niezwykłe wydarzenie.

Liczba zapisanych osób na Konferencję wywarła na mnie ogromne wrażenie. Z jednej strony podziałała mobilizująco i byłam ogromnie wdzięczna wszystkim osobom, które obdarzyły mnie swoim zaufaniem. Z drugiej strony, kiedy oczyma wyobraźni widziałam ten tłum, byłam przerażona i chciałam uciec gdzieś daleko.
Całe szczęście strach ma wielkie oczy i po pierwszym lekkim oszołomieniu całą sytuacją, wszystko poszło (prawie) zgodnie z planem.

Konferencja była online i wszystkie prelegentki skupiły się na “byciu online”. Zdobywaniu klientów w sieci, kuszeniu zdjęciami, niestandardowymi formami dotarcia do odbiorców, nawiązywaniu z nimi relacji. Dzięki tym wszystkim elementom możemy zarabiać więcej.

Tematy, które omawialiśmy podczas Konferencji były celowo dobrane w taki sposób, aby zwrócić uwagę na to, z czego możemy korzystać zupełnie bezpłatnie, a co może przynieść nam realne zyski. Pokazywanie siebie na profilach społecznościowych, pokazywanie swojej pracy “od kuchni”, edukowanie klientów i nawiązywanie z nimi relacji (za pomocą np. instastories) to bardzo ważne aspekty, dzięki którym nasi obserwujący nie będą się zastanawiali nawet minuty u kogo zamówić tort, jeśli tylko przytrafi się ku temu odpowiednia okazja.

O budowaniu relacji na instagramie i o tym w jaki sposób działają hasztagi, jak dzięki postom na instagramie możemy budować bazę swoich potencjalnych klientów, mówiła Martyna Bliga. Zwróciła uwagę na to ile jedno narzędzie jakim jest instagram, daje nam możliwości dotarcia do odbiorców.

Justyna Porowska natomiast uczyła nas podstaw fotografii kulinarnej. Na przykładach omówiła różne kompozycje i wskazała jak jeden produkt może zyskać lub stracić przez nieodpowiednio dobrane tło. Fotografia ma ogromne znaczenie. Nie bez powodu mówi się, że “jemy oczami”. A mi osobiście jest bardzo przykro kiedy widzę świetny tort, który jest źle uwieczniony na zdjęciu i traci cały swój urok. Mam nadzieję, że po prelekcji Justyny w sieci będą same extra zdjęcia słodkości.

Magdalena Sadowska skupiła się na marketingu i przybliżyła temat niestandardowych form promocji w internecie. Bardzo lubię kiedy Magda odnosi się w swoich wypowiedziach do naszej branży i pokazuje na “żywym organizmie” co ma na myśli i jak to wygląda w rzeczywistości. Pojawiły się komentarze osób, które są zdziwione, że my (jako przedsiębiorcy) możemy kontaktować się z klientem pierwsze, nie czekając na jego telefon.

A ja naprawdę nie widzę w tym niczego dziwnego. Wręcz byłabym zachwycona gdyby ktoś przypomniał mi na 2 tygodnie przed urodzinami dziecka, że już teraz powinnam się zatroszczyć o tort dla niego.

Swoją prelekcję skierowałam nie tylko do osób, które dopiero zaczynają, ale również do tych, które już mają swoje pracownie, ale nadal nie zarabiają tak, jakby tego chciały. Wskazałam na kilka najważniejszych punktów, które przybliżą nas do tego, żeby zarabiać na swoim hobby. Między innymi: aby określić kim jest nasz klient, do kogo kierujemy swoją ofertę i bycia w tych miejscach, gdzie ten klient się znajduje; żeby cenić się od pierwszego dnia, nie zaniżać cen tylko dlatego, że wciąż się uczymy, albo dlatego, że uważamy, że “nikt nam tyle nie zapłaci”; żeby zwrócić uwagę na to gdzie nam uciekają pieniądze (np. na kolejne gadżety, których nie potrzebujemy lub.. robiąc za duże torty).

Podczas Konferencji obserwowałam czat. W 99% naszymi odbiorcami były kobiety. Kobiety, które rozmawiały o swoich biznesach i marzeniach. Kobiety, które wymieniały się doświadczeniami i dawały sobie wzajemnie rady. Kobiety, które sobie pomagały, chwaliły się wzajemnie, wymieniały swoimi profilami i umawiały się na kawę po Konferencji (bo okazało się, że są sąsiadkami). Panowała cudowna atmosfera. Patrząc na to miałam tylko jedną myśl: żeby tak było zawsze. Marzy mi się, żeby nasze środowisko zawsze się tak cudownie wspierało, pomagało sobie i było takie życzliwe.

Z taką myślą zakończyłam Słodką Konferencję 2021. Mam nadzieję, że kolejna edycja odbędzie się stacjonarnie, że będziemy mogli się uściskać, przybić piątkę i zrobić super fotki.
Czego Wam (i sobie) życzę 🙂
Ula