fbpx

Nie da się ukryć, że tłumaczenie włoskiej nazwy jest nad wyraz trafne, bo faktycznie, trudno o lepszy sposób na poprawę humoru niż dobre tiramisu. Historia tego kultowego deseru nie jest jednak aż taka słodka, bo jak to we Włoszech, była o niego niezła awantura…

Tiramisu kochamy za kofeinowego kopa, odrobinę alkoholu i całe mnóstwo kremowego mascarpone. Jest to deser – wyrzut sumienia osób będących na diecie, jednak same wiecie, że trudno mu się oprzeć.

Jak to się stało, że takim przebojem wdarł się do cukierni na całym świecie?

Tiramisu jest stosunkowo młodym deserem, bo mówi się o jego powstaniu w latach 50. lub 60. XX wieku. Został stworzony jednak ze składników znanych od lat, bo nawet od XVII wieku. Mowa oczywiście o kremowym mascarpone, a także o charakterystycznych biszkoptach savioardi, czyli podłużnych, kocich językach.

Spór o palmę pierwszeństwa

Historia tiramisu to niejedyny obrót spraw, który można porównać do stwierdzenia “Sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą”. Spór w sądzie toczono przecież o Tort Sachera (pisałam już o tym na blogu, artykuł znajdziesz TUTAJ), miano twórcy Bezy Pavlovej także było tak atrakcyjne, że chętnych było kilku (o tym piszę TUTAJ).

Jak było z tiramisu? Ojczyzną deseru miała być Wenecja Euganejska lub Friuli-Wenecja Julijska, choć do tego tytułu pretendowały także Wenecja lub Rzym. Regiony i miasta upatrują, że deser był tam serwowany w latach 50. lub 60. XX wieku.

Inne źródło podaje, że deser stworzony został w północno-wschodnich Włoszech w latach 70. XX wieku, a po raz pierwszy podał go cukiernik Loly Linguanotto w restauracji Alle Beccherie w Treviso. Czyli klasyka w historii cukiernictwa, którą podsumowuję zwykle tak: nie ważne kto, ważne jak smakuje…

Tiramisu ma swój dzień

O tym, jak wielką miłością włosi darzą tiramisu niech stanowi nie tylko typowo włoska sprzeczka o palmę pierwszeństwa, ale i to, że deser ten ma swoje święto. Dzień Tiramisu to 21 marca, czyli pierwszy dzień wiosny. Łatwo zapamiętać, a świętowanie nadejścia najpiękniejszej pory roku jedzeniem dobrej jakości Tiramisu wydaje mi się nad wyraz trafnym pomysłem. Muszę koniecznie to zrobić kolejnego 21 marca!

Dobre tiramisu, czyli jakie?

Czy włoskie tiramisu jest najlepsze? Pewnie w słonecznej Italii z wielu względów smakuje najlepiej, jednak ważne, aby deser ten charakteryzowały następujące właściwości: podłużne biszkopty jedynie zamoczone w kawie z amaretto, a nie nią zalane (a już na pewno nie biszkopt tortowy nasączony właśnie jak tort tą mieszanką); miękkość biszkoptu ma dać masa z mascarpone. Ponadto, w dobrych włoskich cukierniach tuż przed podaniem deser jest ponownie oprószany warstwą kakao, co także praktykuję i popieram.

No dobrze, kto zrobił się głodny? Komu trzeba poprawić humor? Odpowiedź a oba pytania jest jedno i zaczyna się na literę “t”…

A jeszcze więcej o łączeniu smaków dowiesz się na jutrzejszym webinarze – PODSTAWY CUKIERNICTWA. Kompozycje smakowe w tortach i deserach.

Wystarczy się zapisać 🙂